Artykuł sponsorowany
Jak osadnik pod wycieraczką przejmuje wodę, piasek i roztopiony brud

Na wejściu do każdego intensywnie użytkowanego obiektu pogoda szybko weryfikuje wydajność strefy czyszczącej. W okresie zimowych roztopów lub ulewnych deszczy buty setek przechodniów wnoszą do środka ogromne ilości wody, piasku i gęstego błota. Jeśli pod powierzchnią maty brakuje wolnej przestrzeni, cały ten mokry ładunek zatrzymuje się na poziomie posadzki. Przeciążona strefa wejściowa przestaje pełnić swoją funkcję, a brud jest swobodnie roznoszony po korytarzach i klatkach schodowych. W fabryce Unimat od lat projektujemy systemy wejściowe i widzimy, że samo ułożenie profilu z wkładem czyszczącym rzadko wystarcza w trudnych warunkach. Konieczne staje się stworzenie fizycznej drogi ewakuacji dla nagromadzonej wilgoci i stałych zanieczyszczeń. Właśnie w tym miejscu do gry wkracza odpowiednio wyprofilowana przestrzeń magazynująca ukryta głęboko pod rusztem.
Konstrukcja wanny podkratowej i odpływu
Prawidłowo zaprojektowany system odwodnienia tworzy wydzieloną przestrzeń poniżej poziomu posadzki. W naszej praktyce optymalnym rozwiązaniem technicznym okazują się osadniki z odpływem, które tworzą zintegrowaną wannę zbiorczą. Aluminiowa blacha dna o grubości od 2 do 3 milimetrów gwarantuje stuprocentową izolację podłoża. Zanieczyszczenia stałe oraz ciecze spływają do jej wnętrza przez równe szczeliny między górnymi profilami. Woda trafia bezpośrednio do najniższego punktu, w którym znajduje się króciec przyłączeniowy. Zastosowanie rury o średnicy 50 milimetrów pozwala na bezpieczne zrzucenie cieczy do lokalnej kanalizacji deszczowej. Cięższy piasek osadza się na dnie osadnika, nie blokując światła głównego kanału zrzutowego.
Niewłaściwy dobór parametrów technicznych szybko mści się podczas zmiany pogody. Zbyt wąskie światło rury spływowej blokuje zrzut cieczy podczas intensywnych opadów. Podobnie dzieje się w sytuacji, gdy otwór odpływowy zamontowano za wysoko względem faktycznego dna wanny. Wówczas na spodzie stale zalega woda. Jeśli kanał ulegnie całkowitemu zapchaniu liśćmi lub papierem, brudna ciecz błyskawicznie wypełnia całą dostępną objętość pod wkładem. Nadmiar wypycha osad ku górze, a każde nadepnięcie na ramę powoduje wypryskiwanie szlamu na zewnątrz. System wejściowy traci właściwości osuszające, stając się niebezpiecznym generatorem zanieczyszczeń.
Wpływ pogody na obciążenie strefy wejścia
Biurowce, hotele, duże szpitale oraz obiekty handlowe zmagają się z potężnym i ciągłym ruchem. Oprócz pieszych przez drzwi stale przejeżdżają wózki dostawcze, sprzęt medyczny czy ciężkie maszyny czyszczące posadzki. W takich lokalizacjach całkowita pojemność wanny musi odpowiadać dobowemu napływowi zanieczyszczeń z zewnątrz. Ruch kołowy pod ciśnieniem wciska mokry brud głęboko w szczeliny. Standardowe układy z odwodnieniem osiągają głębokość około 80 milimetrów, co pozwala na bezpieczne ukrycie dużych ilości szlamu pod mocnymi kratami stalowymi. Łatwy dostęp serwisowy staje się jednak absolutną koniecznością. Obsługa techniczna musi mieć możliwość podniesienia sekcji maty i usunięcia zwałów piasku łopatą bez ryzyka uszkodzenia krawędzi ramy.
Zmienne warunki atmosferyczne atakują układ odprowadzający w zróżnicowany sposób. Jesienne i zimowe roztopy przynoszą uderzenie wody zmieszanej z solą drogową i ostrym kruszywem. Odpływ pracuje wtedy z maksymalną wydajnością, a szczelność aluminiowego dna zapobiega powolnemu przenikaniu słonych roztworów pod wylewkę. Z kolei wiosenne burze nanoszą głównie lekkie frakcje, takie jak luźny piasek oraz opadłe liście. Taki materiał wyjątkowo łatwo tworzy nieprzepuszczalne zatory na siatce osłaniającej rurę. Nawet codzienne maszynowe mycie posadzek wewnątrz budynku bezpośrednio wpływa na dół całego systemu. Resztki pieniących się detergentów spychane do wanny reagują z piaskiem, tworząc lepką warstwę osadu.
Utrzymanie pełnej drożności układu
Czystość holu recepcyjnego zależy od zjawisk zachodzących pod powierzchnią aluminiowej wycieraczki. Odpowiednio skonfigurowany dół zbierający utrzymuje stałą drożność odpływu i trwale izoluje kałuże od strefy czyszczącej podeszwy obuwia. O niezawodności całego mechanizmu decyduje dopasowanie głębokości do natężenia ruchu oraz precyzyjne wyprofilowanie spadków ukierunkowujących ciecz. Samo ułożenie profili musi być sztywne. Precyzja wykonania dolnej ramy z tolerancją wymiarową rzędu dwóch milimetrów skutecznie zapobiega przesuwaniu się wkładu. Przez dekady rozwijania technologii czyszczących udowodniliśmy, że tylko równoległa praca solidnego wkładu czyszczącego i swobodnego układu odprowadzającego wodę zatrzymuje brud przed przekroczeniem progu.



